Wyprzedaż rowerów – jak, gdzie, kiedy tanio kupić rower

Pytanie z tematu powraca jak bumerang każdego roku, a odpowiedź nie jest tak oczywista, jak mogłoby się wydawać. Na rabaty możemy liczyć przez okrągły rok, nawet na wiosnę, co zawdzięczamy dużej konkurencji na rynku. W tym wpisie omówimy jednak klasyczne wyprzedaże „starych roczników”, czyli minimum 25% od ceny katalogowej.

Co planujesz kupić

To, jakiego roweru szukasz, ma kluczowe znaczenie. Popularne modele największych producentów produkowane są w dużych ilościach i z zakupem takiego roweru możesz poczekać do pierwszych przymrozków. Ceny spadają razem z temperaturą i deszczem, a „polska jesień”, jeśli w ogóle się zdarza, trwa krótko. Przełom października i listopada to czas, gdy można zacząć się rozglądać za nową maszyną. W tym okresie większość popularnych modeli będzie jeszcze dostępna we wszystkich rozmiarach.

Marin Four Corners Elite – biały kruk wśród graveli

Rozmiar roweru ma znaczenie

W Polsce na najlepsze okazje mogą liczyć najwyżsi, bowiem producenci nie mogą sobie pozwolić na wyprodukowanie zbyt małej liczby rowerów w dużym rozmiarze, gdyż zwyczajnie im się to nie kalkuluje i z reguły ich zostaje pod koniec sezonu najwięcej. Z małymi rozmiarami jest podobnie, jednak większość rowerów można określić jako „unisex”, więc część kupują po prostu kobiety. W najgorszej sytuacji są osoby szukające rozmiarów M i L, a dla rowerów z kierownicą szosową – 54, 56 i 58 cm. Tu warto wiedzieć, że nasze społeczeństwo stale rośnie, więc jeśli dany rower produkowany jest w bardzo wielu rozmiarach (np. od XXS, XS do XL i XXL), to statystycznie najpopularniejsze będą rozmiary L w rowerach górskich, zaś w szosowych szybciej zniknie rozmiar 58 niż 54.

Gdzie planujesz kupić rower

Internet czy sklep stacjonarny? Nie ma reguły. Przynajmniej co do ceny. Teoretycznie duży sklep internetowy ma większe możliwości rabatowania niż sklep stacjonarny, jednak zawsze warto się zastanowić, czy dla nieco niższej ceny, zwłaszcza gdy mieszkasz w dużym mieście lub jego pobliżu, warto rezygnować z możliwości zaprzyjaźnienia się z lokalnym sklepem i jego serwisem, w którym zawsze możesz liczyć na nieodpłatne regulacje i właściwie przyjść z każdym niepokojącym cię dźwiękiem. Sytuacją, gdy na pewno lepiej jest postawić na sklep stacjonarny, jest zamiar zakupu akcesoriów i odzieży. O ile na sam rower w sklepie internetowym możesz dostać lepszą ofertę, to za akcesoria zwykle zapłacisz regularną cenę, a w sklepie stacjonarnym możesz dostać dobry rabat na wszystko, co sumarycznie wyjdzie korzystniej. Przestrzeń magazynowa danego sklepu też wpływa na cenę. O ile sklepy online muszą mieć ją dużą, to sklep stacjonarny wraz z dostawą rowerów na kolejny sezon może zdecydować się na sprzedaż rowerów z aktualnego rocznika na maksymalnych rabatach. Wniosek? Warto sprawdzać zarówno sklepy wirtualne, jak i poświęcić trochę czasu na odwiedzenie sklepów stacjonarnych i zrobienie użytku z kalkulatora.
Abstrahując od ceny, są marki, które nie pozwalają na wysyłkową sprzedaż swoich rowerów. Taką firmą jest np. Giant, czyli największy producent rowerów na świecie. Jeśli zakupiony przez Internet rower i tak musisz odebrać w salonie, to tym bardziej warto udać się do niego w pierwszej kolejności. Zwłaszcza gdy nie masz stuprocentowej pewności, jakiego roweru i w jakim rozmiarze potrzebujesz (gdy na przykład według tabeli rozmiarów danego producenta jesteś pomiędzy rozmiarami) – w takiej sytuacji dobry sprzedawca pomoże podjąć najlepszą decyzję.

Czy na pewno warto?

Należy mieć świadomość, że rabat ma swoje granice. Na najpopularniejszych portalach aukcyjnych i stronach z ogłoszeniami często można spotkać nowe rowery sprzed 2 lat, co wynika z faktu, że wielu sprzedawców woli „przezimować” rower i sprzedać go na wiosnę z rabatem 20% niż jesienią na minus 30%. Dotyczy to zwłaszcza rowerów, które praktycznie się nie zmieniają na nowy sezon lub wręcz zmieniają się na gorsze – np. malowanie jest mniej atrakcyjne. Jeżeli więc roweru, którego szukasz, nie jesteś w stanie znaleźć za satysfakcjonującą cię cenę, warto sprawdzić czy jest już dostępny model na kolejny sezon. Zwłaszcza gdy jest to twój pierwszy poważny rower i wraz z szybkim postępem w jeździe i poprawą wydolności organizmu, możesz mieć ochotę na jego wczesną sprzedaż i zakup lepszego modelu. Przy odsprzedaży rocznego roweru stracisz mniej niż na rowerze dwuletnim.
Polski rynek rowerowy powoli staje się już przesycony jak rynki zachodnie, dzięki czemu w sklepach stacjonarnych możesz liczyć na rabat na nowy model rzędu 10 a nawet 15%.

Dobra wiadomość dla szosowców i nie tylko

Jest już kwestią kilku sezonów, gdy większość rowerów szosowych będzie sprzedawana z hamulcami tarczowymi, dlatego jeśli ci na nich nie zależy, aktualnie jest najlepszy czas na zakup roweru szosowego z wyższej półki z hamulcami szczękowymi. Rabat na taki rower może wynieść nawet 40%.
Podobnie jest w segmencie najtańszych rowerów górskich. Hamulce typu V-brake wypierane są przez mechaniczne hamulce tarczowe, więc jeśli roweru chcesz używać sporadycznie do rekreacyjnej jazdy w dobrych warunkach atmosferycznych, spokojnie możesz zainteresować się modelami z hamulcami obręczowymi (wspomniane V-brake) – przyzwoity rower dobrego producenta możesz kupić na wyprzedaży w cenie roweru z marketu.

You Might Also Like

Brak komentarzy

    Odpowiedz