Jazda rowerem w deszczu – jak się (nie) ubrać

Jedno z kolarskich powiedzeń mówi: „Jeśli jeździsz w złych warunkach atmosferycznych, to jesteś dobry wariat”. Biorąc pod uwagę, że w polskiej strefie klimatycznej przez pół roku jest zimno i woda na drodze może się znajdować w stałej postaci skupienia (szadź, szron, śnieg), szkoda marnować letnie, ciepłe dni tylko dlatego, że pada lub może padać.


Zawsze jesteś mokry

O ile nie jeździsz rowerem elektrycznym, zawsze będziesz mniej lub bardziej spocony, dlatego zakładanie przeciwdeszczowej kurtki rowerowej nie zawsze ma sens. Do dziś nie wymyślono wodoszczelnego materiału o wystarczającej oddychalności, by rowerowa kurtka z niego uszyta zapewniała odpowiednią wentylację i odprowadzanie nadmiaru wilgoci. Kurtka przyda się więc przede wszystkim w chłodniejsze, wietrzne dni. W ciepły dzień jej obecność lub brak, to kwestia tego, czy do domu wrócisz mokry od deszczówki czy potu.

Peter Sagan podczas siedemnastego etapu Tour de France, 22 lipca 2015

Chroń kluczowe miejsca

Jeśli choć raz zdarzyło ci się przemoknąć na rowerze do suchej nitki, to prawdopodobnie wiesz, że największy dyskomfort i potencjalne obtarcia skóry sprawiają chlupocząca w butach rowerowych woda i przemoczone siedzenie. Rozwiązaniem pierwszego problemu jest zakup dobrych pokrowców na buty. Tu naprawdę nie warto oszczędzać, bo źle zaprojektowane ochraniacze jedynie opóźnią dostanie się wody do butów, która spłynie do nich po naszych nogach. Z problemem przemoczonych spodenek sprawa jest bardziej złożona. Na krótką metę wystarczy przymocowany do siodełka Ass Saver. W perspektywie dłuższej jazdy, woda dostanie się tam po prostu od góry. Ochronić przed tym może nas tylko rowerowa kurtka z przedłużanym tyłem. W temacie rękawiczek decyduje przede wszystkim kwestia bezpieczeństwa – dla lepszego chwytu kierownicy i hamulców – jeździmy z gołymi dłońmi. Gdy zaś chodzi o ochronę oczu, to kluczowe znaczenie ma prędkość, z jaką się poruszamy. Przy większej, pęd powietrza powinien zwiewać krople wody z soczewek, dając nam wystarczającą widoczność. Przy mniejszej możemy spróbować jazdy bez okularów. Soczewki powinny być fotochromatyczne bądź przeznaczone do jazdy w pochmurną pogodę.

Dobre ochraniacze nie są tanie, jednak suche buty to podstawa

Przy braku pełnych błotników, Ass Saver może zrobić to, co sugeruje jego nazwa

Miej przy sobie

Podczas wybierania przeciwdeszczowej kurtki na rower zwróć uwagę na jej wymiary po złożeniu, nawet jeśli jeździsz z pojemnymi torbami do turystyki rowerowej, bo wolnej przestrzeni nigdy dość. A gdy już się we wszystko zaopatrzysz, sprawdzaj prognozy i przeciwdeszczowy ekwipunek zabieraj nawet wtedy, gdy deszcz jest niepewny. Lepiej go mieć i nie użyć, niż nie mieć i potrzebować.

Endura FS260 Pro – jedna z najlepiej ocenianych kurtek przeciwdeszczowych

Komfort ogolonych nóg

Powodów golenia nóg przez kolarzy jest wiele, natomiast jednym z nich jest właśnie jazda w deszczu. Włosy na nogach zatrzymują kropelki wody, które pod wpływem pędu wiatru parują i w efekcie wyziębiają mięśnie. Dodatkowo świetnie przyjmują błoto i utrudniają jego zmycie. Mitem jest, że golenie włosów nóg powoduje, iż odrastają gęstsze, więc jeśli nie jesteś przekonany do golenia nóg – nic się nie stanie, gdy zrobisz to choć raz, a jeśli przed ich odrośnięciem zdążysz się przejechać w deszczu, to prawdopodobnie będziesz to już robić regularnie.

Deszcz – jeden z powodów, dla których kolarze golą nogi

Bezpieczeństwo

Jazda w kasku rowerowym z przemoczonymi gąbkami nie jest szczególnie nieprzyjemna, o czym przekonujemy się podczas upałów, jednak są sytuacje, jak na przykład poranne dojeżdżanie do pracy z wieczornymi powrotami, gdy warto przemyśleć zakup nieco bardziej zabudowanego kasku, który ochroni nas przed chłodem. Tańszym rozwiązaniem będzie zaś pokrowiec na kask, jednak sprawdzi się tylko przy niższych temperaturach.

Kask Infinity Aero
Velotoze Helmet Rain Cover

You Might Also Like

No Comments

    Leave a Reply